Posty

Microgreens: domowa uprawa i niezwykłe właściwości zdrowotne Mikrolistków

Obraz
W ostatnich latach microgreens, czyli mikrolistki, zyskały ogromną popularność wśród miłośników zdrowego stylu życia, ogrodnictwa miejskiego i kulinarnych trendsetterów. Te niepozorne rośliny kryją w sobie prawdziwą bombę witaminową, a ich uprawa jest łatwa i dostępna praktycznie dla każdego – nawet w mieszkaniu w centrum miasta. Dlaczego warto wprowadzić microgreens do swojej diety i jak zacząć ich uprawę? O tym przeczytasz poniżej! Czym są microgreens? Microgreens to młode siewki warzyw i ziół, zbierane w fazie pierwszych liści (liścieni) lub tuż po pojawieniu się pierwszych liści właściwych. Najczęściej uprawia się je z nasion rzodkiewki, brokułów, słonecznika, groszku, buraka, rukoli czy bazylii. Są nie tylko dekoracyjne, ale przede wszystkim wyjątkowo odżywcze. Zdrowotne zalety microgreens 1. Skondensowane wartości odżywcze Badania wykazały, że microgreens zawierają nawet kilkukrotnie więcej witamin, minerałów i antyoksydantów niż ich dorosłe odpowiedniki. Przykładowo, mikrolistki...

Małe wkłucie, duży problem - czyli zrosty po terapii infuzyjnej

Obraz
Zdobywam coraz większe doświadczenie w korzystaniu z pompy infuzyjnej – poznaję jej zalety i wady. Chociaż wszystko to jest nowością (nie tylko dla pacjentów), pewne pomocne rady z własnego doświadczenia już się nasuwają.  Metoda leczenia z wykorzystaniem pompy infuzyjnej, podającej lek przez 24 godziny na dobę, jest stosowana u nas od lipca zeszłego roku. W związku z tym informacji na ten temat, a szczególnie opinii pacjentów, jest niewiele. Dlatego staram się poruszać ten temat na blogu. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat obsługi pompy, polecam film instruktażowy "Obsługa pompy podającej lek Produodopa w leczeniu zaawansowanej choroby Parkinsona" przygotowany przez Śląską Akademię Parkinsona. Ja natomiast podzielę się z Tobą spostrzeżeniami dotyczącymi samych wkłuć i możliwych problemów. Wkłucia i możliwe trudności Stosując leczenie polegające na podawaniu leku przez pompę, trzeba liczyć się z częstym wkłuwaniem – podobnym do zastrzyku, ale zdecydowanie mniej bol...

Słów kilka o mojej aktywności internetowej

Obraz
 Piątkowy wieczór, za oknem deszcz. Pomyślałam, może coś napiszę na blogu? Ostatnio tylko czyszczę, sprzątam wszelkie miejsca w internecie, bo zdecydowanie ograniczam swoje działania. Nie, nie rezygnuję, bo to jednak zawsze jest jakaś motywacja. Co prawda z pisaniem problem narasta, ale znajduje takie godzinki, kiedy mogę to robić. Nigdzie nie jest napisane, że wpis muszę zrobić w ciągu jednego dnia. A co mi tam, tydzień a nawet miesiąc mogę sobie składać te literki. W związku z tym sprzątaniem zastanawiałam sie gdzie zostanę aktywna. Facebooka nie lubię, choć zdaję sobie sprawę, że wszyscy (prawie) mają tam konto. Druga sprawa to różnica między mieć tam konto, a bywać w miarę regularnie. Ja mam konto, ale bardzo rzadko bywam. Co pozostało? Całkiem sporo, większość niestety niszowa, niedoceniana przez internautów. Szkoda, bo są bardzo fajne serwisy bez plagi reklam, pozwalające czytać i oglądać to, co rzeczywiście nas interesuje. Długo by jeszcze pisać o zaletach, tylko po co? Moje...

Urlopowe plany... w sferze marzeń

Obraz
Od pewnego czasu usiłuję sobie wmówić dwutygodniowy urlop. Od razu wyjaśniam, mam na myśli urlop od służby zdrowia, a dokładniej o przerwę w lataniu po przychodniach. Na personel nie narzekam, z niektórymi bardzo chętnie napiłabym się kawy, ale... nie w przychodni!  Wygląda to tak, tylko wspomnę o "urlopie" to zaraz zmuszona jestem skorzystać z pomocy medycznej.  Chyba trzeba zapomnieć o tym nieco nietypowym urlopie. A przydałby się i to bardzo! Nie myślę nawet o jakichkolwiek wyjazdach, czy to do egzotycznych krajów, czy też do pipidówki w pobliżu, bo w mojej sytuacji jest to nierealne, niekoniecznie z powodów, jakie w tym momencie mogą ci przyjść do głowy. Życie pisze różne scenariusze, stawia na naszej drodze różnych ludzi, ma też dla nas różne niespodzianki.  Zbyt szybko ubywa mi optymizmu i nadziei. Jakoś nic nie cieszy. Nie chodzi o coś niezwykłego, wystarczyłby jeden dzień normalności, takiej całkiem przeciętnej. Jeden dzień, w którym NIC nie dolega, mam siłę i ene...

Dzienniczek terapii infuzyjnej w chorobie Parkinsona – praktyczne wsparcie

Obraz
 Niedługo upłyną dwa miesiące od kiedy mam pompę, ale już od początku byłam przekonana, że dzienniczek z informacjami o kolejnych miejscach wkłuć będzie niezwykle pomocny. A te dwa miesiące, w których pojawiały się różne problemy w miejscach mocowania kaniul (raz konieczna była interwencja chirurga) tym  bardziej mnie w tym utwierdziły. W zaawansowanej chorobie Parkinsona stosuje się kilka terapii, jedną z nich jest stałe podawanie leku Pro Duodopa przez pompę. Lek podawany jest w formie podskórnej infuzji. Korzystam z tej terapii i staram się pisać na ten temat, bo sama wiem jak niewiele jest informacji, szczególnie pochodzących od samych pacjentów. Dlaczego? Bo spostrzeżenia oraz warte uwagi rozwiązana często wynikają z własnych doświadczeń samych pacjentów.   Nie chodzi mi tu oczywiście o leczenie, dawkowanie, a o bardziej praktyczne sprawy.  A ponieważ terapia jest nowa to i doświadczeń mało.  Dzienniczek ułatwiający monitorowanie terapii w zaawans...

ChaGPT w roli deszyfratora moich tekstów

Obraz
O problemach z pisaniem już wspominałam, o dyktowaniu tekstów na blog chyba też. O sztucznej inteligencji wspominałam, o korekcie tekstów, głównie w celu wyłapania drobnych literówek było. A nie jestem pewna czy na tym blogu. Zresztą to nie ma teraz znaczenia.  Jak pisać, żeby napisać?  Tak, to niestety może stanowić problem, zwłaszcza u osób, które pomimo mocno postępującej choroby, chcieliby jeszcze coś zrobić.  Sama zastanawiam się, kiedy wywieszę biała flagę?  Ostatnio robię porządki, kieruję nimi w domu, segregując co zostaje, a co do śmietnika. Podobne porządki zaczynam robić w internecie. Chciałabym jeszcze coś wrzucić na ten blog, chociażby raz na jakiś czas. A do tego potrzebna jest umiejętność pisania. Nie, nie, choroba Parkinsona raczej nie wywołuje wtórnego analfabetyzmu. To TYLKO drobne utrudnienie w stukaniu palcami po klawiaturze i odrobinę niewyraźna mowa.  Postanowiłam przeprowadzić mały test - jak poradzi sobie sztuczna inteligencja, a dokładni...

Kilka słów o pompie do infuzji leku w zaawansowanej chorobie Parkinsona

Obraz
Dzisiaj trochę więcej o pompie, bo przecież mam ją przy sobie dzień i nocod ponad miesiąca. Zdążyłam ją poznać i wybrać najwygodniejsze dla mnie sposoby użytkowania, szczególnie jeśli chodzi o noszenie. Czy życie codzienne z pompą jest uciążliwe?  Chyba podobne jak w przypadku pomp stosowanych w cukrzycy. Szczegółowej obsługi pomp z insuliną nie znam, mogę jedynie stwierdzić, że są mniejsze i że je przemyślano nawet pod kątem noszenia w odzieży. Tej, którą dostałam, nie wyobrażam sobie jako zawieszki do stanika, ale już umieszczona pod biustem – owszem, to jest możliwe.  Z pompą da się żyć, zwłaszcza jeśli ma dawać wyraźną poprawę stanu chorego i odciążyć żołądek od przyjmowanych doustnie leków. Mój żołądek na pewno to już docenił, a co do poprawy mojego stanu… zapraszam na koniec wpisu. Teraz już zapominam, że pompa mi towarzyszy. Przypominają mi o niej tylko dokuczliwe objawy choroby. Tylko? Powiedzmy, że to dobre określenie. Spanie z pompą Początkowo używałam pomp...